[gnu-pl] Manifest - poprawki

Radek Moszczynski - 14 <[email protected]>
Newsgroups gmane.os.hurd.web.translators.polish
Message-ID <[email protected]>
Witam wszystkich,

przyznaje, ze po umieszczeniu ostatecznej wersji Manifestu na www ani razu
go w calosci nie przeczytalem--zrobilem to dopiero ostatnio i okazalo sie,
ze zawiera sporo bledow. Byly to glownie literowki i powtorzenia slow,
ktore skorygowalem. Przy okazji poprawilem jeszcze kilka bykow
stylistycznych. W zalaczniku wersja poprawiona.

Pozdrawiam --

   -- Radek Moszczynski

_______________________________________________
Web-translators-pl mailing list
[email protected]
http://mail.gnu.org/mailman/listinfo/web-translators-pl
manifesto.txt (text/plain, 28.6 KB)
Manifest GNU - Projekt GNU - Free Software Foundation (FSF)


Inne teksty


Copyright (C) 1985, 1993 Free Software Foundation, Inc. 

Wyra¿a siê zgodê na wykonywanie i dystrybucjê wiernych kopii tego dokumentu 
niezale¿nie od no¶nika pod warunkiem, ¿e informacje o prawach autorskich i 
powielaniu zostan± zachowane oraz ¿e dystrybutor pozwoli odbiorcy na dalsze 
rozpowszechnianie na zasadach tutaj zawartych. 
Nie wolno tworzyæ wersji zmodyfikowanych. 
Manifest GNU
[ Angielski | Czeski | Francuski | Hiszpañski | Niderlandzki | Niemiecki | 
Koreañski | Polski | Portugalski | W³oski ] 
     Widoczny poni¿ej Manifest GNU zosta³ napisany przez Richarda Stallmana
     na pocz±tku istnienia projektu GNU w celu pozyskania wspó³pracowników
     i poparcia. Przez pierwszych kilka lat wprowadzane by³y do niego,
     w ramach rozwoju projektu, niewielkie zmiany, ale teraz chyba najlepiej
     pozostawiæ go nietkniêtym w stanie, w jakim widzia³o go wiêkszo¶æ ludzi.

     Od tamtego czasu dowiedzieli¶my siê o kilku nagminnych
     nieporozumieniach, których mo¿na unikn±æ przy u¿yciu innego
     s³ownictwa. Kwestie te rozja¶niaj± przypisy dodane w roku 1993.

     By uzyskaæ naj¶wie¿sze informacje o dostêpnym oprogramowaniu GNU,
     prosimy skierowaæ siê na nasz serwer WWW, a dok³adniej
     na listê oprogramowania.
Co to jest GNU? Gnu to Nie Unix!
 
T³umaczenia Manifestu GNU s± dostêpne po francusku, hiszpañsku, japoñsku, 
koreañsku, niemiecku, rosyjsku, i szwedzku. 



GNU, czyli ,,Gnu to Nie Unix'', jest nazw± kompletnego systemu komputerowego 
zgodnego z Uniksem, który piszê, ¿eby potem swobodnie rozdawaæ ka¿demu, kto 
zechce go u¿ywaæ (1). Pomaga mi jeszcze kilku ochotników. Bardzo potrzebna jest 
nam pomoc w postaci po¶wiêconego czasu, pieniêdzy, programów i sprzêtu. 
Jak na razie mamy edytor Emacs wraz z Lispem do pisania dla niego komend, 
debuger poziomu ¼ród³owego, generator parserów zgodny z yacc, konsolidator i 
oko³o 35 narzêdzi. Pow³oka (interpreter poleceñ) jest niemal gotowa. Nowy, 
przeno¶ny optymalizuj±cy kompilator C skompilowa³ siê i mo¿e byæ wydany w tym 
roku. Mamy znajduj±ce siê w pocz±tkowym stadium rozwoju j±dro, ale jeszcze wiele 
mu brakuje aby emulowaæ Uniksa. Kiedy j±dro i kompilator zostan± ukoñczone, mo¿liwa bêdzie dystrybucja systemu GNU w postaci wystarczaj±cej do tworzenia 
programów. Bêdziemy u¿ywaæ systemu TeX do formatowania tekstu, ale pracujemy nad 
nroffem. U¿yjemy tak¿e wolnego, przeno¶nego sytemu X Window. Nastêpnie dodamy 
przeno¶ny Common Lisp, klon gry Empire, arkusz kalkulacyjny i masê innych 
rzeczy, wraz z dokumentacj± elektroniczn±. Docelowo planujemy dostarczaæ 
wszystkie przydatne rzeczy, które normalnie dostaje siê z systemem uniksowym, a 
nawet wiêcej. 
Na GNU bêdzie mo¿na uruchamiaæ programy uniksowe, ale nie bêdzie to taki sam 
system. Wprowadzimy wszystkie przydatne ulepszenia, bazuj±c na naszym 
do¶wiadczeniu z innymi systemami operacyjnymi. W szczególno¶ci zamierzamy 
wprowadziæ d³u¿sze nazwy plików, numery wersji plików, system plików odporny na 
awarie, byæ mo¿e uzupe³nianie nazw plików, obs³uge monitorów niezale¿na od typu 
terminala i mo¿e kiedy¶ system okien oparty na Lispie, w którym kilka programów 
Lispowych i zwyk³ych uniksowych aplikacji mog³oby wspólnie korzystaæ z ekranu. 
Jako systemowe jêzyki programowania bêd± dostêpne zarówno C, jak i Lisp. 
Postaramy siê za³±czyæ wsparcie dla protoko³ów komunikacyjnych UUCP, MIT 
Chaosnet i Internetowego. 
Wstêpnie GNU pisany jest dla maszyn klasy 68000/16000 z wirtualn± pamiêci±, bo 
na nich bêdzie naj³atwiej go uruchomiæ. Pozostawiamy pole do popisu dla tych, 
którzy chcieliby go uruchomiæ i u¿ywaæ na s³abszych komputerach. 
¯eby unikn±æ nieporozumieñ, proszê wymawiaæ ,,g'' na pocz±tku s³owa ,,GNU'', gdy 
odnosi siê ono do niniejszego projektu [standardowo w angielskim ,,g'' w wyrazie 
,,gnu'' nie jest artyku³owane]. 
Dlaczego muszê napisaæ GNU
Uwa¿am, ¿e z³ota zasada wymaga, ¿ebym programem, który mi siê podoba, podzieli³ 
siê z innymi, którym te¿ siê spodoba³. Sprzedawcy oprogramowania chc± podzieliæ 
u¿ytkowników i nad nimi zapanowaæ poprzez zmuszanie ich, by zgodzili siê nie 
dzieliæ zakupionym oprogramowaniem. Odmawiam zerwania solidarno¶ci z innymi 
u¿ytkownikami w taki sposób. Nie mogê z czystym sumieniem podpisaæ umowy o 
poufno¶ci lub umowy licencyjnej. Przez d³ugie lata pracuj±c w AI Lab 
[Laboratorium Sztucznej Inteligencji w Massachussets Institute of Technology] 
stara³em siê w oprzeæ takim tendencjom i innym tego typu dzia³aniom, ale w koñcu 
sta³y siê one zbyt daleko posuniête: nie mog³em pozostaæ w instytucji, w której 
robi mi siê takie rzeczy wbrew mojej woli. 
Aby nadal u¿ywaæ komputerów z honorem, zdecydowa³em siê zebraæ razem wystarczaj±c± ilo¶æ 
wolnego oprogramowania, ¿eby obej¶æ siê bez programów, które nie s± wolne. Odszed³em z AI Lab, ¿eby odebraæ im wszelkie prawne preteksty do 
powstrzymania mnie przed rozdawaniem GNU. 
Dlaczego GNU bêdzie zgodne z Uniksem
Unix nie jest wed³ug mnie systemem idealnym, ale nie jest taki z³y. Jego 
zasadnicze cechy wydaj± siê byæ dobre i my¶lê, ¿e bêdê móg³ bez zepsucia ich 
uzupe³niæ to, czego w nim brakuje. Poza tym, dla wielu ludzi system zgodny z 
Uniksem by³by wygodny do przyswojenia. 
W jaki sposób rozpowszechniane  bêdzie GNU 
Gnu nie jest w³asno¶ci± publiczn±. Wszyscy bêd± mogli modyfikowaæ i 
rozpowszechniaæ GNU, ale ¿aden z dystrybutorów nie bêdzie móg³ zabroniæ dalszej 
dystrybucji. Innymi s³owy, prawnie zastrze¿one (18 tys. znaków) modyfikacje nie 
bêd± dozwolone. Chcê siê upewniæ, ¿e wszystkie wersje GNU pozostan± wolne. 
Dlaczego wielu innych programistów chce pomóc
Znalaz³em wielu innych programistów, którzy s± zachwyceni GNU i którzy chc± 
pomóc przy jego realizacji. 
Duza ilosc programistow jest niezadowolona z faktu komercjalizacji oprogramowania 
systemowego. Wprawdzie pozwala to im zarabiaæ wiêcej pieniêdzy, ale zarazem 
powoduje, ¿e czuj± siê poró¿nieni z innymi, zamiast czuæ siê jak 
towarzysze. Podstawowym aktem przyja¼ni pomiêdzy programistami jest dzielenie 
siê programami; typowe wspó³czesne uk³ady marketingowe zasadniczo nie pozwalaj± 
programistom traktowaæ innych jak przyjació³. Nabywca oprogramowania musi 
wybieraæ pomiêdzy przyja¼ni± a przestrzeganiem prawa. Oczywi¶cie wielu decyduje, 
¿e przyja¼ñ jest wa¿niejsza. Ale ci, którzy wierz± w prawo, czêsto nie s± 
usatysfakcjonowani ¿adn± z tych alternatyw. Staj± siê cyniczni i my¶l±, ¿e 
programowanie to tylko sposób zarabiania pieniêdzy. 
Poprzez prace nad GNU i u¿ywanie go zamiast programów objêtych restrykcyjn± 
licencj±, mo¿emy zarazem byæ przyja¼ni dla innych i przestrzegaæ prawa. Ponadto 
GNU jest inspiruj±cym przyk³adem dzielenia siê z innymi oraz sztandarem, pod 
którym mo¿emy siê jednoczyæ. Mo¿e to daæ nam poczucie zgodno¶ci, które nie jest 
mo¿liwe do osi±gniêcia je¶li u¿ywamy oprogramowania, które nie jest wolne. Oko³o 
po³owa z programistów, z którymi rozmawiam, uwa¿a, ¿e jest to wa¿ne poczucie, 
którego pieni±dze nie s± w stanie zast±piæ. 
Jak mo¿ecie pomóc
Proszê producentów komputerów o darowizny w postaci sprzêtu i pieniêdzy. Proszê 
osoby prywatne o programy i wk³ad pracy. 
Je¶li podarujecie nam sprzêt, mo¿ecie siê spodziewaæ, ¿e GNU szybko bêdzie na 
nim dzia³aæ. Oczekujemy kompletnych, gotowych do u¿ycia systemów, zaaprobowanych 
do u¿ytku na terenach mieszkalnych i mog±cych siê obyæ bez skomplikowanego 
ch³odzenia lub ¼róde³ energii. 
Znalaz³em bardzo wielu programistów sk³onnych pracowaæ dla GNU po godzinach. W 
przypadku wiêkszo¶ci projektów taki rozproszony system pracy po godzinach by³by 
bardzo trudny do skoordynowania; niezale¿nie od siebie napisane czê¶ci nie 
dzia³a³yby ze sob±. Jednak¿e w przypadku tego konkretnego zadania, tj. 
zast±pienia Uniksa, problem ten nie istnieje. Kompletny system Uniksowy sk³ada 
siê z setek narzêdzi, z których ka¿de jest osobno udokumentowane. Wiêkszo¶æ 
specyfikacji interfejsowych jest ustalona przez zgodno¶æ z Uniksem. Je¶li ka¿dy 
z uczestników projektu mo¿e napisaæ kompatybilny program zastêpczy dla jednego 
narzêdzia uniksowego i sprawiæ, by dzia³a³ na miejscu orygina³u w uniksowym 
systemie, to bêdzie to znaczy³o, ¿e nowe aplikacje bêd± pracowa³y razem. Nawet 
zak³adaj±c, ¿e dadz± o sobie znaæ prawa Murphy'ego, to po³±czenie tych komponentów 
i tak bêdzie wykonalnym zadaniem. (Praca nad j±drem bêdzie wymaga³a ¶ci¶lejszego 
kontaktu i bêdzie przeprowadzona przez ma³±, zwart± grupê). 
Je¶li dostanê darowizny w postaci pieniêdzy, bêdê móg³ wynaj±æ kilku ludzi na 
ca³y lub na pó³ etatu. P³aca nie bêdzie wysoka jak na standardy programistów, 
ale szukam ludzi, dla których budowanie ducha wspólnoty jest równie wa¿ne jak 
zarabianie pieniêdzy. Widzê to jako sposób sposób daj±cy zaanga¿owanym ludziom 
szansê na po¶wiêcenie ca³ego swojego potencja³u na prace nad GNU poprzez 
oszczêdzenie im konieczno¶ci zarabiania na ¿ycie w inny sposób. 
Dlaczego wszyscy u¿ytkownicy komputerów na tym zyskaj±
Kiedy tylko GNU bêdzie gotowe, ka¿dy bêdzie móg³ uzyskaæ dobre oprogramowanie 
bez ograniczeñ, jak powietrze. (2) 
Oznacza to o wiele wiêcej ni¿ tylko zaoszczêdzenie wszystkim wydatku na licencjê 
uniksow±. Oznacza to, ¿e nie bêdzie siê ju¿ marnowaæ czasu i wysi³ku na 
duplikowanie tych samych partii kodu systemowego. Ten czas i wysi³ek bêdzie 
mo¿na zamiast tego przeznaczyæ na postêp w dziedzinie programowania. 
Kompletne ¼ród³a systemu bêd± dostêpne dla ka¿dego. W rezultacie u¿ytkownik 
potrzebuj±cy zmian w systemie zawsze bêdzie móg³ je zrobiæ sam albo wynaj±æ 
jakiegokolwiek programistê lub firmê by zrobili to dla niego. U¿ytkownicy nie 
bêd± ju¿ na ³asce jednego programisty lub firmy posiadaj±cych na w³asno¶æ kod 
¼ród³owy i bêd±cych jedynymi uprawnionymi do wprowadzania zmian. 
Szko³y bêd± mog³y zaoferowaæ o wiele bardziej pouczaj±ce zajêcia poprzez 
zachêcanie studentów to badania i ulepszania kodu systemowego. Laboratorium 
komputerowe na Harvardzie mia³o kiedy¶ zasadê nieinstalowania programów, których 
kody ¼ród³owe nie by³y publicznie dostêpne i sta³o na jej stra¿y rzeczywi¶cie 
zabraniaj±c instalowania niektórych programów. Bardzo mnie ten fakt 
zainspirowa³. 
Poza tym zostan± zniesione koszty rozpatrywania, kto jest w³a¶cicielem 
oprogramowania systemowego oraz co mo¿na a czego nie mo¿na z nim robiæ. 
Umowy zmuszaj±ce ludzi do p³acenia za program, w³±czaj±c licencjonowanie kopii, 
zawsze ¶ci±gaj± na spo³eczeñstwo ogromne koszty poprzez k³opotliwe mechanizmy 
potrzebne do okre¶lenia ile (tzn. za które programy) trzeba zap³aciæ. Poza tym 
tylko pañstwo policyjne jest w stanie zmusiæ wszystkich do przestrzegania tych¿e 
umów. Wyobra¼cie sobie stacjê kosmiczn±, na której wielkim kosztem trzeba 
produkowaæ powietrze: pobieranie op³aty od ka¿dego oddychaj±cego za ka¿dy zu¿yty 
litr powietrza wprawdzie jest sprawiedliwe, ale noszenie maski z miernikiem 
powietrza przez ca³y dzieñ i ca³± noc jest niezno¶ne, nawet je¶li ka¿dego staæ 
na zap³acenie rachunku. Nie mówi±c ju¿ o wszechobecnych kamerach telewizyjnych 
pilnuj±cych czy nikt nie zdejmuje maski, które s± nie do pomy¶lenia. Lepiej ju¿ 
utrzymywaæ fabrykê powietrza z pog³ównego a maski wywaliæ. 
Kopiowanie ca³ego programu lub jego czê¶ci jest dla programisty tak samo 
naturalne, jak oddychanie, i równie efektywne. Powinno byæ tak¿e równie 
swobodne. 
Kilka ³atwych do odparcia zarzutów wobec celów GNU
,,Nikt nie bêdzie u¿ywa³ darmowego GNU, bo oznacza to brak jakiejkolwiek pomocy 
technicznej'' 
,,Trzeba pobieraæ op³aty za program, ¿eby mieæ za co zapewniæ pomoc techniczn±'' 

Je¶li ludzie woleliby p³aciæ za GNU razem z obs³ug± zamiast dostawaæ je za darmo 
bez niej, to firma, która zapewnia³aby obs³ugê dla ludzi, którzy uzyskali system 
za darmo, powinna przynosiæ dochody. (3) 
Musimy rozró¿niæ pomiêdzy pomoc± techniczn± w formie rzeczywistej pracy 
programistycznej a zwyk³ym prowadzeniem za rêkê. To pierwsze jest czym¶, na co 
nie mo¿na liczyæ ze strony sprzedawcy oprogramowania. Je¶li wasz problem nie 
dotyczy wystarczaj±co du¿ej liczby u¿ytkowników, sprzedawca powie wam, ¿eby¶cie 
siê wypchali. 
Je¿eli wasza firma musi mieæ pewno¶æ, ¿e bêdzie mog³a polegaæ na pomocy 
technicznej, to jedynym na to sposobem jest posiadanie wszystkich niezbêdnych 
¼róde³ i narzêdzi. Wtedy mo¿ecie wynaj±æ jak±kolwiek dostêpn± osobê do 
rozwi±zania waszego problemu; nie jeste¶cie na ³asce jednej, konkretnej osoby. 
Je¶li chodzi o Uniksa, to koszty ¼ród³a wykluczaj± takie rozwi±zanie w 
wiêkszo¶ci przypadków. Z GNU bêdzie inaczej. Wprawdzie jest mo¿liwe, 
¿e akurat nie bêdzie dostêpny nikt kompetentny, ale nie mo¿na o to obwiniaæ 
warunków dystrybucji. GNU nie rozwi±zuje wszystkich problemów ¶wiata, tylko 
kilka z nich. 
Natomiast u¿ytkownicy, którzy nie znaj± siê zupe³nie na komputerach potrzebuj± 
prowadzenia za rêkê, czyli robienia dla nich rzeczy, które z ³atwo¶ci± mogliby 
zrobiæ samodzielnie, tylko nie wiedz± jak. 
Takie us³ugi mog³yby byæ ¶wiadczone przez firmy sprzedaj±ce wy³±cznie us³ugi 
naprawcze i prowadzenie za rêkê. Je¶li rzeczywi¶cie u¿ytkownicy woleliby raczej 
wydaæ pieni±dze i otrzymaæ produkt z pomoc± techniczn±, to znaczy, ¿e bêd± 
równie¿ chcieli kupiæ sam± pomoc techniczn±, je¶li dostan± produkt za darmo. 
Firmy oferuj±ce tak± pomoc bêd± konkurowaæ pod wzglêdem jako¶ci i cen; 
u¿ytkownicy bêd± mieli wybór. Tymczasem ci z nas, którzy serwisu nie potrzebuj±, 
nie bêd± musieli za niego p³aciæ. 
,,Nie da siê dotrzeæ do wielu ludzi bez reklamy, a ¿eby mieæ na ni± ¶rodki, 
trzeba pobieraæ op³aty za program'' 
,,Reklamowanie programu, który mo¿na dostaæ za darmo, jest bezcelowe'' 
Istnieje wiele darmowych lub bardzo tanich sposobów, dziêki którym mo¿na nadaæ 
rozg³os czemu¶ takiemu jak GNU w¶ród wielu u¿ytkowników komputerów. Ale byæ mo¿e 
mo¿na dotrzeæ do nawet wiêkszej ich liczby poprzez 
reklamê. Je¶li rzeczywi¶cie tak jest, to firma reklamuj±ca kopiowanie i 
rozsy³anie GNU za op³at± powinna przynosiæ wystarczaj±ce zyski, by móc pokryæ 
koszty reklamy i jeszcze co¶ zarobiæ. W ten sposób za reklamê p³ac± tylko ci 
u¿ytkownicy, którzy na niej korzystaj±. 
Z drugiej strony, je¶li wielu ludzi dostanie GNU od swoich znajomych i takie 
firmy nie odnios± sukcesu, udowodni to, ¿e reklama nie by³a tak naprawdê 
potrzebna do rozpowszechnienia GNU. Dlaczego zwolennicy wolnego rynku nie chc± 
pozwoliæ, by wolny rynek to rozstrzygn±³? (4) 
,,Moja firma potrzebuje objêtego restrykcyjn± licencj± systemu operacyjnego, 
¿eby mieæ przewagê nad konkurencj±'' 
GNU wy³±czy systemy operacyjne ze sfery konkurencji. Nie bêdziecie mogli uzyskaæ 
na tym polu przewagi, ale z drugiej strony wasi konkurenci nie bêd± mogli 
uzyskaæ przewagi nad wami. Bêdziecie konkurowaæ na innych polach, wspólnie 
korzystaj±c na GNU. Je¶li wasza firma sprzedaje jaki¶ system operacyjny, to GNU wam sie nie
spodoba, ale mówi siê trudno. Je¶li wasza firma zajmuje siê czym¶ 
innym, GNU mo¿e pozwoliæ wam unikn±æ bycia wepchniêtym w drog± zabawê w sprzeda¿ 
systemów operacyjnych. 
Chcia³bym, ¿eby GNU rozwija³o siê poprzez dary od wielu producentów i 
u¿ytkowników, obni¿aj±c im wszystkim koszty. (5) 
,,Czy programi¶ci nie zas³uguj± na zap³atê za swoja kreatywno¶æ?'' 
Je¶li cokolwiek zas³uguje na zap³atê, jest to dzia³alno¶æ dla spo³eczeñstwa. 
Kreatywno¶æ mo¿e byæ tak± dzia³alno¶ci±, ale tylko wtedy, gdy spo³eczeñstwo mo¿e 
swobodnie korzystaæ z jej owoców. Je¶li programi¶ci zas³uguj± na zap³atê za 
tworzenie nowatorskich programów, to z tego samego powodu zas³uguj± na karê, 
je¶li ograniczaj± ich u¿ycie. 
,,Czy programista nie powinien móc domagaæ siê zap³aty za swoj± kreatywno¶æ?'' 
Nie ma nic z³ego w oczekiwaniu na zap³atê za wykonan± pracê, albo w próbowaniu 
uzyskania jak najwiêkszych dochodów, je¶li tylko nie u¿ywa siê do tego 
destrukcyjnych ¶rodków. Jednak sposoby obecnie bêd±ce w zwyczaju na polu 
oprogramowania opieraj± siê na destrukcji. 
Wyci±ganie pieniêdzy od u¿ytkowników programu poprzez ograniczanie jego u¿ycia 
jest destrukcyjne, poniewa¿ ograniczenia te redukuj± ilo¶æ mo¿liwych sposobów, w 
jakie program ten mo¿e byæ wykorzystany. To z kolei redukuje ogólne korzy¶ci, 
które dziêki niemu uzyskuje ca³a ludzko¶æ. Je¶li celowo siê co¶ 
ogranicza, to szkodliwe tego konsekwencje s± celow± destrukcj±. 
Dobry obywatel nie powinien u¿ywaæ takich destrukcyjnych ¶rodków, aby siê 
wzbogaciæ, poniewa¿ je¶li ka¿dy by w ten sposób postêpowa³, to wszyscy 
zbiednieliby¶my przez wzajemn± destrukcyjno¶æ. To etyka kantowska, zwana te¿ z³ot± zasad±. Skoro nie podobaj± mi siê konsekwencje 
wynikaj±ce z tego, ¿e nikt nie dzieli siê informacjami, to jestem zobligowany 
uwa¿aæ, ¿e takie postêpowanie jest z³e. Mówi±c konkretnie, chêæ bycia 
nagrodzonym za kreatywno¶æ nie usprawiedliwia pozbawiania ca³ego ¶wiata jej czê¶ci lub ca³o¶ci. 
,,Czy programi¶ci nie bêd± g³odowaæ?'' 
Móg³bym odpowiedzieæ, ¿e nikogo nie zmusza siê na si³ê, by zosta³ programist±. 
Wiêkszo¶æ z nas nie jest w stanie zarobiæ na ¿ycie stoj±c na ulicy i robi±c 
miny. Ale nie skazuje to nas na spêdzenie ¿ycia na staniu na ulicy, robieniu min 
i g³odowaniu. Robimy co¶ innego. 
Jednak taka odpowied¼ jest z³a, bo akceptuje ona domy¶lne za³o¿enie pytaj±cego, 
a mianowicie, ¿e bez w³asno¶ci oprogramowania programi¶ci nie zarobi± ani centa. 
Czyli wszystko albo nic. 
Prawdziwym powodem, dla którego programi¶ci nie bêd± g³odowaæ jest fakt, i¿ 
nadal bêdzie siê im p³aciæ za programowanie - po prostu nie a¿ tyle co teraz. 
Ograniczanie kopiowania nie jest dla firm programistycznych jedynym sposobem na 
uzyskiwanie dochodów. Jest po prostu najczê¶ciej spotykanym, bo przynosi 
najwiêcej pieniêdzy. Je¶li by³by on zabroniony lub zbojkotowany przez 
u¿ytkowników, to bran¿a korzysta³aby z innych mo¿liwo¶ci, po które teraz siêga 
rzadziej. Ka¿dy interes mo¿na zawsze zorganizowaæ na wiele sposobów. 
Prawdopodobnie nowa organizacja bran¿y oprogramowania spowoduje, ¿e 
programowanie nie bêdzie ju¿ tak lukratywnym zajêciem jak teraz. Ale to nie jest 
¿aden argument przeciwko zmianom. To, ¿e sprzedawczynie w sklepie zarabiaj± 
tyle, ile zarabiaj±, nie jest uznawane za niesprawiedliwo¶æ. Je¶li programi¶ci 
zarabialiby tyle samo, to te¿ nie by³oby niesprawiedliwe. (Tak naprawdê i tak 
zarabialiby znacznie wiêcej). 
,,Czy ludzie nie maj± prawa kontrolowaæ w jaki sposób u¿ywane s± ich pomys³y?'' 
,,Kontrola nad u¿yciem w³asnych pomys³ów'' tak naprawdê stanowi kontrolê nad 
¿yciem innych ludzi i zwykle jest u¿ywana do jego utrudnienia. 
Ludzie, którzy dok³adnie studiowali prawo w³asno¶ci intelektualnej (np. 
prawnicy) twierdz±, ¿e nie ma ¿adnego wrodzonego prawa do w³asno¶ci 
intelektualnej. Rzekome prawa do w³asno¶ci intelektualnej uznawane przez rz±d 
zosta³y wprowadzone przez konkretne akty legislacyjne dla osi±gniêcia 
konkretnych celów. 
Na przyk³ad prawo patentowe zosta³o ustanowione by zachêciæ wynalazców do 
ujawniania sekretów ich wynalazków. Jego celem by³o dzia³anie na rzecz 
spo³eczeñstwa, a nie wynalazców. W owym czasie 17-letni okres trwania patentu 
by³ krótki w porównaniu z tempem rozwoju techniki. Patenty zazwyczaj nie s± 
bardzo szkodliwe, poniewa¿ dotycz± tylko wytwórców, dla których koszty umowy 
licencyjnej s± ma³e w porównaniu z kosztami rozpoczêcia produkcji. Nie zawadzaj± 
one wiêkszo¶ci indywidualnych u¿ytkowników opatentowanych produktów. 
Koncepcja prawa autorskiego nie istnia³a w staro¿ytno¶ci, kiedy to autorzy 
czêsto kopiowali d³ugie fragmenty innych dzie³ w ksi±¿kach niebeletrystycznych. 
Ta praktyka by³a przydatna i tylko dziêki niej dzie³a wielu autorów przetrwa³y, 
chocia¿by po czê¶ci. System prawa autorskiego zosta³ stworzony specjalnie po to, 
by zachêciæ autorów do pisania. W sferze, dla której zosta³ wymy¶lony - tj. 
ksi±¿ek, które mog³y byæ tanio kopiowane tylko na prasie drukarskiej - nie 
wyrz±dza³ on du¿o szkody i nie przeszkadza³ wiêkszo¶ci czytelników ksi±¿ek. 
Wszystkie prawa do w³asno¶ci intelektualnej to po prostu licencje wydawane przez 
spo³eczeñstwo, poniewa¿ zak³adano, s³usznie b±d¼ nie, ¿e spo³eczeñstwo jako 
ca³o¶æ na nich zyska. Ale w ka¿dej konkretnej sytuacji musimy zadaæ pytanie: czy 
naprawdê zyskujemy, gdy wydajemy tak± licencjê? Na jakiego rodzaju czyn 
udzielamy licencji? 
Kwestia programów komputerowych w dzisiejszych czasach bardzo siê ró¿ni od 
kwestii ksi±¿ek sto lat temu. To, ¿e naj³atwiejszym sposobem uzyskania programu 
jest skopiowanie go od przyjaciela, jak równie¿ to, ¿e program ma osobny kod 
¼ród³owy i osobny wynikowy, a tak¿e fakt, ¿e program jest raczej u¿ywany, a nie 
czytany dla przyjemno¶ci, razem stwarzaj± sytuacjê, w której osoba narzucaj±ca 
prawo autorskie szkodzi spo³eczeñstwu materialnie i duchowo; sytuacjê, w której 
nikt nie powinien tego robiæ niezale¿nie od tego, czy prawo na to zezwala. 
,,Konkurencja poprawia jako¶æ us³ug i produktów'' 
Konkurencja opiera siê na modelu wy¶cigu: poprzez nagradzanie zwyciêzcy 
zachêcamy wszystkich do szybszego biegu. Gdy kapitalizm rzeczywi¶cie tak dzia³a, 
to dzia³a dobrze; ale jego obroñcy myl± siê zak³adaj±c, ¿e zawsze dzia³a w taki 
sposób. Je¶li biegacze zapominaja po co jest nagroda i staj± siê skupieni na 
wygrywaniu bez wzglêdu na ¶rodki, mog± zacz±æ u¿ywaæ innej strategii - np. 
atakowania innych uczestników wy¶cigu. Je¶li biegacze wdadz± siê w bójkê, to w 
rezultacie wszyscy dobiegn± do mety spó¼nieni. 
Objête restrykcyjn± licencj± lub tajemnic± oprogramowanie jest moralnym 
odpowiednikiem bójki w¶ród uczestników wy¶cigu. To smutne, ale jedyny sêdzia, 
którego mamy, nie wydaje siê sprzeciwiaæ walkom; jedyne co robi, to je reguluje 
(,,Na ka¿de przebiegniête 10 jardów mo¿ecie oddaæ jeden strza³''), a powinien 
rozdzieliæ biegaczy i karaæ ich za najmniejsz± próbê wszczêcia bójki. 
,,Czy bez pieniê¿nej motywacji nie przestanie siê programowaæ?'' 
W rzeczywisto¶ci wiele osob bêdzie programowaæ bez ¿adnej motywacji finansowej. 
Niektórych ludzi, zwykle tych, którzy s± w tym najlepsi, programowanie 
nieodparcie fascynuje. Nie brakuje profesjonalnych muzyków, którzy trzymaj± siê 
swojego zajêcia, mimo ¿e nie licz± nawet na to, ¿e bêd± w stanie w ten sposób 
zarobiæ na ¿ycie. 
Jednak to pytanie, mimo ¿e czêsto siê je s³yszy, nie jest odpowiednie do 
sytuacji. Programistom nadal bêdzie siê p³aciæ, tylko ¿e mniej. Tak wiêc 
w³a¶ciwym pytaniem jest czy ktokolwiek bêdzie chcia³ programowaæ przy 
zmniejszonej motywacji finansowej? Z mojego do¶wiadczenia wynika, ¿e tak. 
Przez ponad dziesiêæ lat wielu spo¶ród najlepszych ¶wiatowych programistów 
pracowa³o dla AI Lab za du¿o mniej pieniêdzy, ni¿ mogliby dostawaæ gdziekolwiek 
indziej. Byli nagradzani na inne sposoby, na przyk³ad zyskuj±c s³awê i uznanie. 
A kreatywno¶æ daje rado¶æ, jest nagrod± sam± w sobie. 
Potem wiêkszo¶æ z nich odesz³a, kiedy dostali szansê wykonywania tej samej 
interesuj±cej pracy w zamian za du¿o pieniêdzy. 
Fakty pokazuj±, ¿e ludzie chc± programowaæ z powodów innych ni¿ bogactwo; ale 
gdy da im siê szanse zarabiania przy tym wielkich pieniêdzy, to zaczn± siê tego 
spodziewaæ i domagaæ. S³abo p³ac±ce organizacje nie wypadaj± dobrze w 
konkurencji z tymi, które p³ac± du¿o, ale mo¿e byæ inaczej, je¶li te drugie bêd± 
zdelegalizowane. 
,,Bardzo potrzebujemy programistów. Je¶li oni domagaj± siê, ¿eby¶my przestali 
pomagaæ swoim przyjacio³om, to musimy ich pos³uchaæ.'' 
Nigdy nie potrzebujecie ich a¿ tak bardzo, by s³uchaæ tego rodzaju ¿±dañ. 
Pamiêtajcie: miliony na obronê, ale ani centa daniny! [,,Millions for defense, 
but not one cent for tribute!'' - Robert Goodloe Harper] 
,,Programi¶ci musz± jako¶ zarabiaæ na ¿ycie'' 
W krótkiej perspektywie to prawda. Jednak programi¶ci maj± mnóstwo mo¿liwo¶ci 
zarabiania na ¿ycie oprócz sprzedawania praw do u¿ywania programów. Ten sposób 
jest teraz najbardziej rozpowszechniony, bo przynosi programistom i biznesmenom 
najwiêcej pieniêdzy, a nie dlatego, ¿e jest to jedyny sposób na ich zarabianie. 
Je¶li tylko siê chce, to ³atwo znale¼æ inne mo¿liwo¶ci. Oto kilka przyk³adów: 
Producent wprowadzaj±cy na rynek nowy komputer bêdzie p³aci³ za dostosowanie do 
niego systemu operacyjnego. 
W us³ugi sprzeda¿y kursów, prowadzenia za rêkê oraz konserwacji mogliby 
anga¿owaæ siê tak¿e programi¶ci. 
Ludzie z innowacyjnymi pomys³ami mogliby rozpowszechniaæ programy za darmo, 
prosz±c zadowolonych u¿ytkowników o darowizny, lub sprzedaj±c us³ugi prowadzenia 
za rêkê. Zdarzy³o mi siê spotkaæ ludzi, którzy ju¿ odnie¶li w ten sposób sukces. 

Ludzie o podobnych zapotrzebowaniach mog± tworzyæ grupy u¿ytkowników i p³aciæ 
sk³adki. Grupy takie mog³yby nastêpnie podpisywaæ kontrakty z firmami 
programistycznymi, które pisa³yby potrzebne im programy. 
Przeró¿ne drogi rozwoju mog± byæ finansowane przez Podatek Na Rzecz 
Oprogramowania: 
Przyjmijmy, ¿e ka¿dy kto kupuje komputer musi zap³aciæ jaki¶ procent jego ceny 
jako podatek na rzecz oprogramowania. Rz±d przekazuje zebrane w ten sposób 
pieni±dze agencji takiej jak NSF [National Science Foundation], ¿eby 
rozdysponowa³a je na rozwój oprogramowania. 
Jednak je¶li kupuj±cy komputer sam przeka¿e jak±¶ darowiznê na rzecz rozwoju 
oprogramowania, to mo¿e odliczyæ j± od podatku. Mo¿e przekazaæ pieni±dze na 
rzecz samodzielnie wybranego projektu - takiego, którego ma nadziejê w 
przysz³o¶ci sam u¿ywaæ, gdy bêdzie gotowy. Mo¿e odliczyæ kwotê darowizny do 
wysoko¶ci ca³ego podatku, który musia³by zap³aciæ. 
Stawka podatkowa mog³aby byæ ustalona na podstawie g³osowania samych 
opodatkowanych i wywa¿ona stosownie do kwoty, która bêdzie opodatkowana. 
Konsekwencje: 
  Spo³eczno¶æ u¿ytkowników komputerów wspiera rozwój oprogramowania. 
  Ta sama spo³eczno¶æ decyduje, jak du¿e wsparcie jest potrzebne. 
  U¿ytkownicy, którym zale¿y na co id± ich sk³adki, samodzielnie mog± wybraæ 
  wspierany projekt. 
W dalszej perspektywie rozwój wolnych programów jest krokiem ku ¶wiatu dostatku, 
w którym nikt nie bêdzie musia³ ciê¿ko harowaæ tylko po to, by prze¿yæ. Ludzie 
bêd± mogli oddawaæ siê czynno¶ciom, które sprawiaj± rado¶æ, takim jak 
programowanie, po tym jak spêdz± wymagane 10 godzin tygodniowo na niezbêdnych 
zadaniach takich jak legislacja, doradztwo rodzinne, naprawy robotów i badania 
geologiczne asteroidów. Nie trzeba ju¿ bêdzie zarabiaæ na ¿ycie programowaniem. 
Ju¿ uda³o nam siê bardzo zwiêkszyæ produktywno¶æ, ale niewiele z tego prze³o¿y³o 
siê na czas wolny dla pracowników, bo dzia³ania produktywne wymagaj± 
przeprowadzania wielu dzia³añ nieproduktywnych. G³ównymi tego przyczynami s± 
urzêdy i obustronne zmagania z konkurencj±. Wolne oprogramowanie znacznie 
ograniczy te utrudnienia na polu produkcji oprogramowania. Musimy to zrobiæ, 
¿eby technologiczne zyski w wydajno¶ci prze³o¿y³y siê na mniej pracy dla nas. 



Przypisy
(1) [Przypis ten wyja¶nia nieporozumienia zwi±zane z u¿yciem w oryginale 
dwuznacznego angielskiego s³owa ,,free'', mog±cego oznaczaæ zarówno ,,darmowe'' 
jak i ,,swobodne''; w t³umaczeniu u¿y³em od razu w³a¶ciwego terminu.] W tym 
miejscu u¿ycie s³ów by³o niedba³e. Tekst mia³ mówiæ, ¿e nikt nie bêdzie musia³ 
p³aciæ za *pozwolenie* na u¿ywanie GNU. Ale s³owa nie wyra¿aj± tego jasno, wiêc 
ludzie czêsto interpretuj± ten fragment jako mówi±cy, ¿e kopie GNU zawsze 
powinny byæ dystrybuowane za niewielk± op³at± lub za darmo. To nigdy nie by³o 
nasz± intencj±; pó¼niej manifest wspomina o mo¿liwo¶ci istnienia firm ¶wiadcz±cych 
us³ugi dystrybucji za op³at±. Z czasem nauczy³em siê starannie 
rozró¿niaæ pomiêdzy wolnym oprogramowaniem i oprogramowaniem darmowym. Wolne 
oprogramowanie to takie oprogramowanie, które u¿ytkownicy mog± swobodnie 
rozpowszechniaæ i zmieniaæ. Niektórzy u¿ytkownicy mog± uzyskaæ kopie za darmo, a 
niektórzy za nie p³ac± - je¶li zebrane w ten sposób ¶rodki pomog± ulepszyæ 
oprogramowanie, to tym lepiej. Wa¿ne jest, ¿e ka¿dy, kto ma kopiê, mo¿e 
swobodnie wspó³pracowaæ z innymi u¿ytkownikami. 
(2) [por. (1)] Tutaj te¿ nie uda³o mi siê rozró¿niæ pomiêdzy ,,wolnym'' a 
,,darmowym''. Stwierdzenie w swojej postaci nie jest fa³szywe - mo¿na dostaæ 
kopie GNU za darmo, od swoich przyjació³ lub poprzez Internet. Jednak¿e prowadzi ono
do nieporozumieñ. 
(3) Istnieje teraz kilka takich firm. 
(4) Fundacja Wolnego Oprogramowania (The Free Software Foundation) wiêkszo¶æ 
funduszy uzyskuje z us³ug dystrybucyjnych, chocia¿ jest to raczej organizacja 
charytatywna, a nie firma. Je¶li *nikt* nie bêdzie chcia³ zamawiaæ kopii w 
Fundacji, to nie bêdzie ona mog³a kontynuowaæ swojej dzia³alno¶ci. Ale nie znaczy to, ¿e ograniczenia licencyjne s± usprawiedliwione w zmuszaniu ka¿dego 
u¿ytkownika do p³acenia. By utrzymaæ Fundacjê przy ¿yciu wystarczy, ¿e ma³y 
od³amek u¿ytkowników zamówi od niej swoje kopie. Tak wiêc prosimy wszystkich, by 
nas w ten sposób wspierali. Czy wy to zrobiliscie? 
(5) Grupa firm komputerowych zebra³a niedawno fundusze by wspomóc utrzymanie GNU 
C Compiler. 



Inne teksty


Powrót do strony g³ównej GNU. 
Pytania dotycz±ce GNU i FSF prosimy kierowaæ na adres [email protected]. Istniej± 
tak¿e inne sposoby skontaktowania siê z FSF. 
Uwagi dotycz±ce naszych stron internetowych prosimy wysy³aæ na adres 
[email protected], natomiast inne pytania na adres [email protected]. 
T³umaczenie: Grupa t³umaczy witryny Projektu GNU ([email protected]). 
Informacjê o prawach autorskich umieszczono powy¿ej.
Free Software Foundation, Inc., 59 Temple Place - Suite 330, Boston, MA 02111, 
USA 
Aktualizowane: $Date: 2003/11/30 16:10:04 $ $Author: wkotwica $
lmpx.com only provides a reader for public news (NNTP) servers. It is not affiliated with the servers or forums shown here and is not responsible for the content of articles, which is written by their respective authors.